Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezglutenowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezglutenowe. Pokaż wszystkie posty

29 listopada 2016

Placuszki z kaszy manny

0 komentarzy
Córa mała, ale już ma swoje typy.
Typ nr 1 - placki/racuchy/naleśniki
Typ nr 2 - cynamon

Poniżej połączenie tychże.

* 0,5 szklanki kaszy manny
* 0,5 szklanki mleka
* 1 gruszka
* 2 łyżki rodzynek
* 1 jajko
* 1/4 łyżeczki cynamonu

Kaszę ugotować na mleku, gruszkę zetrzeć. Wymieszać wszystko z jajkiem, cynamonem i rodzynkami.
Usmażyć - można na niewielkiej ilości tłuszczu, ale na suchej patelni też wychodzą smacznie.

7 listopada 2016

Ciasto (bardzo) kokosowe

0 komentarzy
Chodziło za mną takie ciasto "im więcej kokosu, tym lepiej". Kiedyś nawet, w ramach nauki do ACCA, naskrobałam przepis na kokosową bombę. Tutaj w wersji absolutnie niepełnej (raptem jedna warstwa), ale i tak wyszło pysznie.

Ciasto:
* 250 g kleiku ryżowego (dla niemowląt)
* 200 g masła
* 3 jajka
* 4 łyżki kokosu
* 4 łyżki cukru trzcinowego
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia


Składniki ciasta zagnieść. Powinno być mokre, ale odchodzić od dłoni. Jeśli bardzo się lepi, można dodać trochę więcej kleiku.
Podzielić na pół i upiec dwa placki (w 180 stopniach, około 20-25 minut, aż ciasto się zarumieni).

Krem kokosowy:
* 300 ml kremówki (30%-36%)
* 100 g kokosu
* mleko
* cukier trzcinowy
* 3 łyżeczki żelatyny

Żelatynę namoczyć w zimnej wodzie. Kiedy napęcznieje, rozpuścić na parze i zostawić do ostygnięcia. Kokos zalać mlekiem (tak aby mleko przykryło kokos) i zamieszać. Śmietankę ubić na sztywno z cukrem, wsypać namoczony kokos i wlać żelatynę. Jeśli krem jest zbyt płynny, odstawić na chwilę do lodówki. Tężejącym kremem kokosowym przełożyć placki ryżowe i odstawić do lodówki (najlepiej na noc, ale po 2-3 godzinach już powinno być gotowe).

1 listopada 2016

Kasza z warzywami i serem

0 komentarzy
Miała być zupa cebulowa. Miała. Jak się zabrałam za gotowanie, to się okazało, że mam jedną cebulę. Dziecko śpi, Żaba opuścił domowe pielesze, a ja zostałam w szlafroku. Powstała zatem kasza "na winie"*, ale naprawdę zacna w smaku, więc prezentuję poniżej. 

* 100 g kaszy bulgur
* 100 g kaszy gryczanej białej (nieprażona)
* 1 cebula
* 1 pomidor
* ok. 300 g różnych warzyw (ja miałam mieszankę warzyw dla dzieci: brokuł, kalafior, marchewka)
* 50 g żółtego sera
* bazylia
* oliwa
* pieprz

Kasze ugotować wg wskazań na opakowaniu (chociaż moje opakowanie gryczanej twierdziło, że mam ją gotować 20 minut, a już po 15 była dobrze zrobiona). Warzywka gotować do stanu al dente. W międzyczasie cebulę obrać, pokroić w kostkę i podsmażyć na oliwie. Pomidora sparzyć, także pokroić i dodać do zeszklonej cebuli. Przyprawić bazylią i dusić ok. 10 minut (aż pomidor zacznie się rozpadać). Ugotowane kasze odcedzić i przesypać do miski. Wlać 2-3 łyżki oliwy i zamieszać dokładnie, żeby się nie kleiły. Do kaszy wrzucić warzywa, cebulę z pomidorem, na to zetrzeć ser na grubym oczku. Przyprawić pieprzem i bazylią, jeśli wola. Dla nas kwestię soli załatwia żółty ser.

* "Na winie" obejmuje też proceder podkradania mrożonych warzywek śpiącego dziecka. 

Tadżin (tajine) z kurczaka

0 komentarzy

Dla 4 osób:

* 8 podudzi z kurczaka
* 4 marchewki
* pół cukinii
* 2 pietruszki
* 1 por
* pół selera
* 2 cebule
* 5 ząbków czosnku
* 1/4 sałaty pekińskiej
* kilka łyżeczek "7 przypraw libańskich"
* oliwa do smażenia
* 1 torebka kaszy gryczanej nieprażonej
* 1 torebka ryżu


Warzywa pokroić w grubą kostkę lub na spore kawałki, czosnek w plasterki. Na głęboką patelnię wlać 2 łyżki oliwy i podsmażyć na niej podudzia z obu stron przez pół minuty.
Wrzucić posiekane warzywa i czosnek. Wsypać przyprawy, wlać 500 ml wody i zamieszać wszystko, aby przyprawy się rozprowadziły.

Dusić pod przykryciem przez godzinę (nie trzeba mieszać ani zaglądać). Po godzinie sprawdzić poziom wody, jeśli wyparowała - dolać. Dusić kolejne 30-40 minut, aż mięso będzie miękkie.

W międzyczasie ugotować kaszę i ryż. Wyłożyć na talerze, polać sosem z warzywami i na to położyć kurczaka.

20 października 2016

Sałatka z kaszą i szpinakiem

0 komentarzy
Matka chrzestna naszej pociechy "sprzedała" nam pomysł na tę sałatkę na tradycyjnym polskim barbe-grillu. Wrzucam dwie wersje, jakie jadłam lub robiłam.

Wersja 1:
* pęczek świeżego szpinaku
* 1 torebka (100 g) prażonej kaszy gryczanej
* 3 łyżki nasion słonecznika
* 1 opakowanie kiełków (ja użyłam rzodkiewki, ale inne też się nadadzą)
* sok z 1 cytryny
* pieprz
* oliwa do skropienia sałaty

Wersja 2:
* pęczek świeżego szpinaku
* 1 torebka (100 g) białej kaszy gryczanej (nieprażonej)
* 1 awokado pocięte na kawałki
* sok z 1 cytryny
* pieprz
* oliwa do skropienia sałaty

W obu wersjach szpinak należy poszarpać na małe kawałki, kaszę ugotować i wszystko wymieszać z pozostałymi składnikami. Można użyć więcej/mniej soku z cytryny lub dodać soli, jeśli ktoś lubi.

28 września 2016

Delikatny krem pomidorowy

0 komentarzy
* 1 litr bulionu warzywnego
* 800 g pomidorów
* 1 cebula
* 1 marchewka
* oliwa do podsmażenia
* 2 łyżeczki natki pietruszki
* 1 łyżeczka suszonego cząbru
* 150 ml śmietanki kremówki (30%)
* pieprz do smaku

Cebulę i marchewkę podsmażyć na oliwie. Pomidory obrać ze skórki, pokroić na duże kawałki i wrzucić na cebulę. Dusić całość, aż pomidory rozpadną się (ok. 15 minut). Przełożyć warzywa do bulionu, dodać pietruszkę i gotować na wolnym ogniu, aż marchewka będzie miękka (ok. 30 min.).
Zblendować zupę na gładki krem, wlać do niej kremówkę, doprawić pieprzem i cząbrem i gotować jeszcze 2-3 minuty.

24 września 2016

Tadżin (tajine) z królika

0 komentarzy
Aby przyrządzić tajine z króliczka, potrzebne będą:

* królik dla 2 osób (u mnie były 2 skoki i comber)
* czerwona cebula
* 4 ząbki czosnku
* pół sporej cukinii
* 10 dag śliwek suszonych
* 3 marchewki
* 2 łyżeczki garam masala
* 1 łyżeczka kuminu
* szczypta szafranu
* pół łyżeczki tymianku
* pieprz
* oliwa do podsmażenia
* 1 torebka (100 g) kaszy bulgur


Warzywa pokroić w grubą kostkę lub na spore kawałki, czosnek w plasterki. Na głęboką patelnię wlać 2 łyżki oliwy i podsmażyć na niej królika z obu stron przez moment.
Wrzucić posiekane warzywa, śliwki i czosnek. Wsypać przyprawy, wlać 500 ml wody i zamieszać wszystko, aby przyprawy się rozprowadziły.

Dusić pod przykryciem przez godzinę (nie trzeba mieszać ani zaglądać). Po godzinie sprawdzić poziom wody, jeśli wyparowała - dolać. Dusić kolejne 30-40 minut, aż mięso z królika będzie miękkie.

W międzyczasie ugotować kaszę. Wyłożyć na talerze, polać sosem z warzywami i na to położyć
królika.

23 sierpnia 2016

Krem z soczewicy z aromatem libańskim

0 komentarzy
No to tak. Podejście do "zupek" nr 2. Dżeczko siedzi i patrzy, kubeczek migocze brokatem zachęcająco. Dżeczko dostaje łyczka zupki, przełyka. Dostaje kolejne, przełyka, kręci się, wyrywa kubeczek. Ja: "Miejmy to już za sobą" i puszczam kubeczek. Dżeczko chlust tym, co pozostało: 1/4 do buzi, 1/2 na siebie i krzesełko, 1/4 na podłodze. Luz, przynajmniej spróbowała soczewicy.

* 200 g soczewicy
* 3 łyżki suszonych warzyw
* 1 litr wody na gotowanie zupy
* 1 łyżeczka 7 przypraw libańskich

Soczewicę moczyć ok. 3 godzin, następnie przepłukać. Wodę zagotować z warzywami, do gotującej się wody wrzucić soczewicę i gotować kolejne 25-30 minut, aż zupełnie rozmięknie. Dosypać przyprawy, zmiksować blenderem. 
Można nie miksować, jeśli Dżeczko lubi w kawałkach i dobrze mu już idzie gryzienie. Nasze jeszcze potrzebuje trochę czasu. 

21 sierpnia 2016

Zupa krem z dyni

0 komentarzy
Przepis BLW: nie zawiera soli, dodatku cukru niewystępującego naturalnie w warzywach/owocach; może zawierać alergeny.

********************

No to tak. Jest to pierwsza zupka naszego dziecka po wcześniejszych próbach (nie powiem, całkiem udanych) z kawałkami brokułów, bananów, marchewek itp.

Z tych składników wychodzi pół sporego garnka, w dwie dorosłe osoby jedliśmy ją dwa dni.

* 1 kg dyni (w całości, tj. ze skórka i pestkami ważyła ok. 1,7 kg)
* 400 ml wody
* 2 łyżki suszonych warzyw
* 200 ml mleka
* 4 nieduże ząbki czosnku
* 1/4 łyżeczki cynamonu

Zagotować wodę z warzywami, dolać mleko i wrzucić dynię pokrojona w kostkę. Gotować ok. 20-30 minut, aż dynia zmięknie (sama zaczyna się rozpadać w garnku). Zmiksować na krem, dodać wyciśnięty czosnek i cynamon. 
W zależności od potrzeb lub preferencji można dolać wody - a na pewno będzie to potrzebne, gdyby zupa się ostała do dnia kolejnego.


Krem podawaliśmy dzieciakowi w kubeczku Doidy. To pierwsze próby z kubkiem, ale poszło całkiem nieźle. Zupka miała odpowiednią gęstość, żeby się nie wylewać, ale też była dość płynna, aby młodzież nie musiała się bardzo męczyć z przełykaniem (to na razie ćwiczy na warzywach i owocach).



27 lipca 2016

7 przypraw libańskich

0 komentarzy
Kolportuje przepis na "7 przypraw libańskich", gdyż często będę do nich referować w kolejnych wpisach.
Przepis pochodzi z książki "Hummus, za'atar i granaty" Samar Khanafer.

Proporcje u Samar są jednołyżeczkowe, ja robię od razu z 3 łyżeczek, żeby mieć zapas.

Potrzebne będą po 3 łyżeczki zmielonych przypraw:
* czarnego pieprzu
* ziela angielskiego
* goździków
* gałki muszkatołowej
* cynamonu
* kolendry
* imbiru

Przyprawy należy dokładnie wymieszać i przechowywać w szczelnym pojemniku.

Disclaimer: Nie roszczę sobie żadnych praw do przepisu. Wszelkie prawa należą do Samar Khanafer.

25 lipca 2016

Labraks pieczony na ziemniaczkach z pietruszką

0 komentarzy

Do przyrządzenia tego obiadku potrzebne będą:
* labraks - 2 sztuki
* 2 plasterki cytryny
* pieprz, sól
* natka pietruszki
* 6 ziemniaków (średniej wielkości)
* masło
* 6 łyżek mleka
* 2 szczypty gałki muszkatołowej




Labraksa natrzeć na zewnątrz i wewnątrz pieprzem i solą. Włożyć do środka każdej ryby plasterek cytryny i odłożyć na 15 minut. Po tym czasie wyjąć cytrynę i do wnętrza labraksów włożyć po plasterku masła oraz kilka pociętych listków pietruszki. Odstawić na 30 minut.


W tym czasie ugotować ziemniaki na miękko. Ugnieść je z łyżką masła, dolać mleko, dosypać pietruszkę, gałkę oraz sól i pieprz do smaku. Wyłożyć do żaroodpornego naczynia, na ziemniaki położyć rybę i piec ok. 30 minut w temp. 180 stopni.

Sałatka z cebulą, papryką i kolendrą

0 komentarzy

Na dressing:
* 6-7 łyżek oliwy
* 1 łyżeczka gorczycy
* 2 łyżki wody
* 4 ząbki czosnku
* 1 papryczka pepperoni
* bazylia
* pieprz, sól


Dressing:
Papryczkę przekroić, usunąć nasiona i pokroić na drobną kostkę. Czosnek rozgnieść. Wymieszać z pozostałymi składnikami i odstawić na pół godziny, żeby smaki się przegryzły.

Do zrobienia sałatki potrzebne będą:
* sałata rzymska
* cebula czerwona
* czerwona papryka
* garść świeżej kolendry

Sałatka:
Sałatę  pokroić drobno. Paprykę oczyścić z gniazda nasiennego i pokroić w kostkę. Podobnie cebulę. Wymieszać dokładnie z kolendrą i dressingiem.

2 listopada 2013

Jesienna sałatka z kurkami

0 komentarzy
Jakby to rzec... uczymy się. Próbujemy. Pewnego pięknego dnia Żaba podsumował nasze starania takim oto zdaniem: "Zapewniliśmy sobie trzy lata romantycznych wieczorów. Ja, ty, księgowość." W gąszczu reguł i zadań jedzenie stawało się chwilami jedynie przerywnikiem mającym na celu dostarczenie paliwa na dalszą jazdę. Dlatego też zaczęliśmy uprawiać naszą własną wersję "15 minut Jamiego". Jest zatem "15 minut na Odrzańskiej", a dziś odcinek pierwszy - sałatka z kurkami.

Potrzebne będą (dla 2 osób):
* 200 g kurek
* 200 g sałat (kupiliśmy mix; dopatrzyłam się cykorii, lodowej, rukoli, chyba roszpunki i pewnie czegoś jeszcze)
* 200 g boczku
* 3 łyżki masła
* oliwa do podlania sałaty
* pieprz, sól
* 1 malutka papryczka chili (wzięliśmy ususzoną)

Kurki kroimy na niewielkie kawałki i podsmażamy na maśle z odrobiną soli i pokruszoną papryczką. Boczek kroimy w kostkę i smażymy na skwareczki na osobnej patelni. Potem wszystko wrzucamy do michy z sałatą i mieszamy dokładnie. Doprawiamy solą i pieprzem, jeśli taka wola kubków smakowych.

Pewnie byłaby lepsza, gdyby się przegryzła trochę w lodówce, ale dostaliśmy takiego ślinotoku, że pożarliśmy natychmiast wszystko.

21 kwietnia 2013

Ścierwo z koprem

0 komentarzy
Przyszła wiosna, na widok mięsa dość często robi się już niedobrze, zwłaszcza patrząc na schabowe i inne standardy codzienne. Zmuszony jednak byłem zrobić coś ze schabu, bo zamrażarkę wypadało oczyścić. Spojrzałem na koper moczący się w szklance po ostatnim chłodniku i doznałem olśnienia. 
W przypływie energi dopadłem do ścierwa i rozklepałem je na cienko z przyprawami. Robi się to banalnie, by nie rzec prostacko. Rozkłada się porcję kotletową, oprusza solą, pieprzem oraz cząbrem. Później tłucze się weń drewnianym bijakiem, aż grubość nas zadowoli. Przewrócić na drugą stronę i ponowić czynność. Rozklepane płaty nacierałem z jednej strony łyżką masła i sporą garścią koperku. Potem wystarczyło zwinąć zgodnie z zasadą: najpierw boki, potem rulon. Tak przygotowane roladki włożyłem do lodówki, by przeszły zapaszkiem koperkowo-cząbrowym. Przydaje się je zakołkować wykałaczkami, by się nie rozpadały dziady.
W międzyczasie uczyniłem serowe rożki tortilowe, jak w przypadku błyskawicznego żarcia oraz pomidorki z bazylem.
Gdy mięsko się przegryzło, dałem na patelnię 2-3 łyżki oliwy, sypnąłem na to rozmarynu i zacząłem obsmażać roladki. Trzymałem na patelni, póki każda ze stron nie zezłociła się, a potem jeszcze 2-3 minuty na wszelki wypadek. Pamiętajcie, im grubsze mięso, tym dłużej zajmie mu się usmażyć.
Dać na talerz i karmić wygłodniałą małżonkę.

Roladki wieprzowe z koperkiem:
- porcja schabu na 4 kotlety
- 4 łyżki masła
- pęczek koperku
- sól, pieprz, cząber, rozmaryn
- oliwa

1 marca 2013

Szybkie duszone danie mięsno-warzywne

0 komentarzy
Są takie chwile, kiedy otwiera się zamrażarkę, a tam nie ma pierogów. To się nam właśnie przytrafiło w obecnym tygodniu. Rozleniwieni po Maroku, a potem dobici przez edukacyjnego ciemiężcę w postaci studiów podyplomowych (zachciało się nam na starość) zupełnie zapomnieliśmy o pierogowej sobocie. No i klops. A właściwie to nawet klopsa brak.
W tej sytuacji nie pozostało nic innego jak zrobić klasyczny obiad na winie, a że wyszedł nawet smaczny, to się dzielę pomysłem.

Pulpę wieprzowo-warzywną zrobiłam z:
* 0,5 kg mięska mielonego ze świniaka
* mrożonej mieszanki warzyw (wiem - oszustwo!, ale podaję skład za pamięci, co by następnym razem przygotować ze świeżych warzyw: kalafior w różyczkach - 300 g, ziemniaki w kostce - 300 g, marchewka w kosteczce - 150 g, 1 spora pietruszka także w kostce, 1 por posiekany na drobno, koperek do smaku)
*  2 kopiastych łyżek śmietany
* oliwy z oliwek
* pieprzu i soli
* 2 papryczek chili
* suszonej bazylii i oregano
* prażonej cebulki

Mięsko podsmażamy na patelni na małym ogniu, żeby się nie spaliło. Kiedy już nie będzie surowe, wrzucamy warzywa, doprawiamy bazylią, oregano (obficie), solą i pieprzem i dusimy razem, mieszając co jakiś czas. Kiedy już wilgoć odparuje, podlewamy oliwą (2-3 łyżki), dodajemy śmietanę i papryczkę i mieszamy dokładnie. Próbujemy, czy dość doprawione, ew. dosypujemy jeszcze pieprzu/soli.
Podajemy posypane prażoną cebulką. Smacznego!

19 grudnia 2012

Ulubione silikony

0 komentarzy
Tu powinno być zdjęcie, na którym tytuł by się prężył i pobudzał. Znów zwiększę ilość odwiedzin, tym razem wabiąc miłośników cycków. Mnie jednak chodziło o formy silikonowe, które namiętnie wykorzystuję do pieczenia. Tym razem gościły w sobie łososia, który został po niedoszłym sushirobieniu. Upiekłem go w maśle cytrynowym, co zaraz przedstawię dla porządku.
Filety z łososia obmacałem łapskami pełnymi papryki w proszku (nasza domowa mieszanka słodkiej, ostrej i chilli). Odpoczywał sobie po takich pieszczotach, gdy w tym czasie rozpuszczałem masełko na parze. Naczynie do roztapiania czekolady nadało się idealnie. Obdarłem cytrynę ze skóry i wycisnąłem sok z jej połowy do masła. Dowaliłem soli, pieprzu, szczypiorku i bazylii. Wybełtałem, pośliniłem się i zdjąłem z ognia.
Rybola włożyłem w silikony właśnie i zalałem masełkiem. Dobrze jest mieć w miarę dopasowaną formę do łososia, by ograniczona ilość masełka pokryła nam mięsko.
Piekło się toto w 200 stopniach przez ok. 15 minut. Zeżarte zostało szybciej, zemrzeć nie zamierza.

Łosoś w maśle cytrynowym:
* 4 filety z łososia
* 1/3 kostki masła
* 1 cytryna
* sól, pieprz, szczypior, bazylia
* papryka w proszku

18 grudnia 2012

Flan brokułowy

0 komentarzy
Pomysł na to sobotnie śniadanie zaczerpnęłam z serii "Biblioteczka Poradnika Domowego. Kuchnia francuska".

Do zrobienia flanu potrzebne będą:
* 1 średni brokuł
* cebula
* 1/2 szklanki śmietanki kremówki
*  3 jajka
* sól i pieprz do smaku

Brokuł podzielić na różyczki i ugotować razem z cebulą (pokrojoną wcześniej w cząstki) do miękkości. Jajka ubić ze śmietaną, brokuł i cebulę zmiksować blenderem i wymieszać z masą śmietanową. Doprawić do smaku, acz doprawić dość intensywnie - brokuł i śmietana to dość mdłe połączenie. 
Napełnić masą kokilki (u mnie cztery standardowe kokilki jednoosobowe). Piec przez ok. 25-30 minut w kąpieli wodnej w 180 stopniach (większą formę należy napełnić wodą i ustawić w niej kokilki; powinny być zanurzone mniej więcej do połowy wysokości).
Zjadać gorące prosto z pieca. Konsystencja mojego flanu była nieco rzadka, więc posłużyliśmy się łyżeczkami. 

7 listopada 2012

Tatar wołowy

4 komentarzy
Żabol od zawsze kręcił mi nosem na surowe. A że boczek wędzony a nie podsmażony, to fuj. A że ja mięsa mielonego próbowałam, czy dobrze doprawione, to fuj. A tatar to już w ogóle jedno wielkie fuj. Chyba tylko wędzony łosoś miał szanse powodzenia.
Dopóki nie spróbował tatara u kolegi. Stąd i tatar.

* 20 dag mielonego mięsa wołowego
* 1 łyżeczka musztardy
* 1 łyżka oliwy
* 1 żółtko
* lubczyk (lub kilka kropel magi)
* szczypta cukru
* sól, pieprz
* 1 cebula
* 1 papryka w occie
* 2 małe ogórki w occie

Mięso wymieszać dokładnie z solą, pieprzem, cukrem, żółtkiem, oliwą i musztardą. Dodać lubczyku do smaku. Cebulę, paprykę i ogórki pokroić w drobną kostkę i również wymieszać. Odstawić do przegryzienia się składników. Zajadać ze świeżym chlebkiem.
Można warzyw nie mieszać z mięsem, ale użyć do garnirowania.

23 września 2012

Papryka marynowana

0 komentarzy
Z robieniem przetworów jest trochę tak, jak z byciem żoną/małżonkiem. Trzeba do nich podejść ze świadomością, z dużą dozą miłości, zrozumienia i cierpliwości. Są chwile, kiedy ma się ochotę już nic nie mówić, tylko zostawić cały bajzel tak, jak jest i zaszyć się samotnie w pokoju. Ale wreszcie przychodzi ten moment, gdy można z dumą i radością przyglądać się temu, co się razem stworzyło. A kiedy nadejdzie zima, nic nam nie zastąpi tego, co wypracowaliśmy wcześniej.

Zrobiło mi się nostalgicznie i metaforycznie, a przecież chciałam pisać tylko o marynowanej papryce. Papryka owa powstała w wyniku zebrania resztek po faszerowanej papryce Żaby i przysposobienia ich do przebywania w słoikach. Nieco przypadkiem. Głównymi bohaterami tego dnia było 40 kg jabłek, 30 kg gruszek oraz 7 kg winogron.

Poniżej podaję proporcje na 1 kg papryki:
* 100 g cukru
* 1 l wody
* 100 ml octu 10% (lub 150 ml octu jabłkowego)
* 20 g soli
* czosnek
* ziele angielskie

Papryki należy umyć, pozbawić gniazd nasiennych i pokroić na kawałki. Poukładać ciasno w małych słoiczkach, do każdego wrzucić po 1 ząbku czosnku i 4 ziarna ziela angielskiego.
Wodę zagotować z octem, cukrem i solą, żeby wszystkie składniki się połączyły. Zalewać papryki do pełna, natychmiast zakręcać słoiki i pasteryzować ok 25 minut.
Po zapasteryzowaniu odwrócić słoiki do góry dnem i poczekać, aż wystygną.

8 września 2012

Sosy sesyjne do zagarniania krakersami

0 komentarzy

W trakcie seansu złych filmów (lub nie do końca złych, ale za to niezbyt ambitnych) u przyjaciół prym wiodła produkcja “Zombie SS” oraz dwa sosy: musztardowo-chrzanowy i czosnkowy. Żabie bardzo, ale to bardzo smakowały, więc przy pierwszej nadarzającej się okazji powtórzyłam wyczyn naszej gospodyni. Z tego miejsca Agacie za pomysł serdecznie dziękuję.

Aby zrobić sos chrzanowy, należy dokładnie wymieszać 2 łyżki chrzanu, 2 łyżeczki musztardy i 3 łyżki śmietany, a wszystko doprawić pieprzem. 
 
Do sosu czosnkowo-cebulkowego będzie potrzebne ok. 20-25 dag białego sera (lub serka kremowego), który trzeba zmiksować z 3-4 łyżkami śmietany, aby nabrał pewnej gładkości. Dolać mleka do uzyskania pożądanej konsystencji, a następnie doprawić zieloną cebulką (lub szczypiorkiem), 4-5 ząbkami czosnku oraz pieprzem i solą.

Do tego zalecam krakersy, ciastka podpiwne (tutaj przepis) lub inne pieczywko, którym można zagarniać sosy. W ramach towarzystwa jedzącego będą niezbędni zapamiętali gracze tudzież miłośnicy złych filmów.