Pokazywanie postów oznaczonych etykietą danie główne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą danie główne. Pokaż wszystkie posty

16 listopada 2016

Pulpety w sosie (dyniowym i pomidorowym)

0 komentarzy

Pulpety:
* 400 g mięsa mielonego
* 1 jajko
* bułka tarta
* przyprawy (np. rozmaryn, bazylia, majeranek)

Mięso wymieszać dokładnie z jajkiem, bułką i przyprawami. Uformować niewielkie kulki i lekko obsmażyć na małej ilości tłuszczu i odłożyć.

Sos dyniowy:
* 1 mała dynia (ok. 500 g miąższu)
* 1 cebula
* 2 ząbki czosnku
* oliwa
* 3 łyżki mleka
* 2 łyżeczki "7 przypraw libańskich"


Dynię pokroić na małe kawałki, wlać mleko i dusić pod przykryciem, aż będzie miękka. Cebulkę pokroić w kostkę i zeszklić na patelni. Czosnek wycisnąć do dyni, dodać cebulę i przyprawy. W razie potrzeby zblendować. 

Sos pomidorowy:
* 1 opakowanie/puszka krojonych pomidorów (400 g)
* 1 cebula
* 2 ząbki czosnku
* bazylia

Cebulę zeszklić na patelni, dodać wyciśnięty czosnek, bazylię i pomidory.

Dalsze kroki:
Mięsne kulki wrzucić na głęboką patelnię albo do garnka, zalać sosem i dusić pod przykryciem jeszcze około 15-20 minut.

1 listopada 2016

Kasza z warzywami i serem

0 komentarzy
Miała być zupa cebulowa. Miała. Jak się zabrałam za gotowanie, to się okazało, że mam jedną cebulę. Dziecko śpi, Żaba opuścił domowe pielesze, a ja zostałam w szlafroku. Powstała zatem kasza "na winie"*, ale naprawdę zacna w smaku, więc prezentuję poniżej. 

* 100 g kaszy bulgur
* 100 g kaszy gryczanej białej (nieprażona)
* 1 cebula
* 1 pomidor
* ok. 300 g różnych warzyw (ja miałam mieszankę warzyw dla dzieci: brokuł, kalafior, marchewka)
* 50 g żółtego sera
* bazylia
* oliwa
* pieprz

Kasze ugotować wg wskazań na opakowaniu (chociaż moje opakowanie gryczanej twierdziło, że mam ją gotować 20 minut, a już po 15 była dobrze zrobiona). Warzywka gotować do stanu al dente. W międzyczasie cebulę obrać, pokroić w kostkę i podsmażyć na oliwie. Pomidora sparzyć, także pokroić i dodać do zeszklonej cebuli. Przyprawić bazylią i dusić ok. 10 minut (aż pomidor zacznie się rozpadać). Ugotowane kasze odcedzić i przesypać do miski. Wlać 2-3 łyżki oliwy i zamieszać dokładnie, żeby się nie kleiły. Do kaszy wrzucić warzywa, cebulę z pomidorem, na to zetrzeć ser na grubym oczku. Przyprawić pieprzem i bazylią, jeśli wola. Dla nas kwestię soli załatwia żółty ser.

* "Na winie" obejmuje też proceder podkradania mrożonych warzywek śpiącego dziecka. 

Tadżin (tajine) z kurczaka

0 komentarzy

Dla 4 osób:

* 8 podudzi z kurczaka
* 4 marchewki
* pół cukinii
* 2 pietruszki
* 1 por
* pół selera
* 2 cebule
* 5 ząbków czosnku
* 1/4 sałaty pekińskiej
* kilka łyżeczek "7 przypraw libańskich"
* oliwa do smażenia
* 1 torebka kaszy gryczanej nieprażonej
* 1 torebka ryżu


Warzywa pokroić w grubą kostkę lub na spore kawałki, czosnek w plasterki. Na głęboką patelnię wlać 2 łyżki oliwy i podsmażyć na niej podudzia z obu stron przez pół minuty.
Wrzucić posiekane warzywa i czosnek. Wsypać przyprawy, wlać 500 ml wody i zamieszać wszystko, aby przyprawy się rozprowadziły.

Dusić pod przykryciem przez godzinę (nie trzeba mieszać ani zaglądać). Po godzinie sprawdzić poziom wody, jeśli wyparowała - dolać. Dusić kolejne 30-40 minut, aż mięso będzie miękkie.

W międzyczasie ugotować kaszę i ryż. Wyłożyć na talerze, polać sosem z warzywami i na to położyć kurczaka.

24 września 2016

Tadżin (tajine) z królika

0 komentarzy
Aby przyrządzić tajine z króliczka, potrzebne będą:

* królik dla 2 osób (u mnie były 2 skoki i comber)
* czerwona cebula
* 4 ząbki czosnku
* pół sporej cukinii
* 10 dag śliwek suszonych
* 3 marchewki
* 2 łyżeczki garam masala
* 1 łyżeczka kuminu
* szczypta szafranu
* pół łyżeczki tymianku
* pieprz
* oliwa do podsmażenia
* 1 torebka (100 g) kaszy bulgur


Warzywa pokroić w grubą kostkę lub na spore kawałki, czosnek w plasterki. Na głęboką patelnię wlać 2 łyżki oliwy i podsmażyć na niej królika z obu stron przez moment.
Wrzucić posiekane warzywa, śliwki i czosnek. Wsypać przyprawy, wlać 500 ml wody i zamieszać wszystko, aby przyprawy się rozprowadziły.

Dusić pod przykryciem przez godzinę (nie trzeba mieszać ani zaglądać). Po godzinie sprawdzić poziom wody, jeśli wyparowała - dolać. Dusić kolejne 30-40 minut, aż mięso z królika będzie miękkie.

W międzyczasie ugotować kaszę. Wyłożyć na talerze, polać sosem z warzywami i na to położyć
królika.

25 lipca 2016

Labraks pieczony na ziemniaczkach z pietruszką

0 komentarzy

Do przyrządzenia tego obiadku potrzebne będą:
* labraks - 2 sztuki
* 2 plasterki cytryny
* pieprz, sól
* natka pietruszki
* 6 ziemniaków (średniej wielkości)
* masło
* 6 łyżek mleka
* 2 szczypty gałki muszkatołowej




Labraksa natrzeć na zewnątrz i wewnątrz pieprzem i solą. Włożyć do środka każdej ryby plasterek cytryny i odłożyć na 15 minut. Po tym czasie wyjąć cytrynę i do wnętrza labraksów włożyć po plasterku masła oraz kilka pociętych listków pietruszki. Odstawić na 30 minut.


W tym czasie ugotować ziemniaki na miękko. Ugnieść je z łyżką masła, dolać mleko, dosypać pietruszkę, gałkę oraz sól i pieprz do smaku. Wyłożyć do żaroodpornego naczynia, na ziemniaki położyć rybę i piec ok. 30 minut w temp. 180 stopni.

1 grudnia 2015

(Nieortodoksyjne) Spaghetti bolognese

0 komentarzy
Kolejny przepis z cyklu "Wariacji". Tym razem nie było wyboru, po tym, jak dostałam naganę od mojej pani doktor za niedobory żelaza ("Proszę iść do apteki po żelazo, do sklepu po czerwone mięso, a męża wysłać do piwnicy po gwoździe"). Cóż, stan błogosławiony rządzi się swoimi prawami, ale zanim zabiorę się za lizanie gwoździ, mam do przerobienia 1,5 kilograma szyneczki wieprzowej i 1,3 kilograma żeberek. Mrau. 

Zaczynamy więc mięsne rozpusty od makaronu z mięsem. Coś a la spaghetti bolognese, ale nieortodoksyjnie, bo po mojemu.

Potrzebne będą:
* 30 dag spaghetti
* 40 dag mięsa mielonego (u mnie mielona szynka wieprzowa, ale próbowaliśmy już z różnymi innymi, tudzież z mieszankami)
* oliwa do smażenia
* 4 ząbki czosnku
* 1 cebula
* po 1 łyżeczce suszonych: oregano i bazylii (świeże oczywiście lepsze i wtedy można zaszaleć i dać więcej)
* 4 pomidory (sparzone i obrane ze skórki)
* 5-6 dag posiekanych orzechów włoskich
* 15 dag zielonych oliwek (można przeciąć na połówki)
* pieprz, sól do smaku

Cebulę pokroić w kostkę i podsmażyć chwilę na oliwie. Na to wrzucić mięso, wycisnąć czosnek i smażyć, aż mięso nie będzie surowe (ok. 10 minut). Pomidory pokroić i dorzucić do mięsa, wsypać oregano i bazylię, dokładnie zamieszać i dusić, aż pomidory będą miękkie i dadzą się łatwo pognieść i wymieszać z wieprzowiną. Potrwa to kolejne 10-15 minut.
W międzyczasie wstawić wodę do gotowania, spaghetti połamać na
trzy części i zagotować do stanu al dente.
Pod koniec duszenia mięsa wsypać orzechy, oliwki, doprawić solą i pieprzem.

Do mięsnego sosu wsypać makaron i wymieszać dokładnie. Odstawić na 20-30 minut, żeby makaron wchłonął jeszcze sos i "puścił" jeszcze nieco skrobi, która nada całemu daniu przyjemną, lekko kleistą konsystencję.

17 października 2015

Placki buraczane

0 komentarzy
Żaba przyniósł do domu buraki, oświadczając, że będziemy jeść. Oczywiście opcją było pokrojenie w plastry i pochłonięcie w takiej właśnie formie, ale postanowiliśmy być nieco bardziej kreatywni.

Na 10 niedużych placków buraczanych potrzebne będą:
* 4 buraki
* 2 małe cebule
* 2 jajka
* 3 łyżki mąki
* sól, pieprz do smaku
* kozi ser (jak ktoś lubi)

Buraki trzeba obrać i zetrzeć na drobnym oczku tarki, cebulę pokroić drobno i wymieszać z burakami. Posolić i odstawić na sitko na ok. godzinę, żeby obciekły z soku. Po tym czasie doprawić pieprzem, dodać jajka, mąkę, zamieszać dokładnie.

Smażyć po 2-3 minuty z obu stron, aż placuszki się nieco zetną. Niestety bardzo chłoną tłuszcz (chyba jeszcze bardziej niż ziemniaczane), więc jeśli patelnia się nadaje, to polecamy smażyć bez tłuszczu.

Są słodkawe - kozi ser pokruszony na wierzchu placuszka miło przełamuje tę słodycz.

Smacznego!

6 stycznia 2015

Kotlety z kaszy jaglanej w sosie pieczarkowym

0 komentarzy
"W gębie mi już rosną te jagły." (A. Sapkowski)

Tym radosnym cytatem otwieram Tydzień... Miesiąc... Dopóki-mi-się-nie-znudzi z Kaszą! Na pierwszy ogień poszła ta jaglana. Przepis banalny jak moje konstrukcje myślowe, ale to jego zaleta. Rozchodzi się o kotlety z kaszy jaglanej w sosie pieczarkowym.

Do uczynienia owego cudownego dania wystarczy kilka składników. Na same kotlety to będzie kasza jaglana, dwa jajka, śmietana, ser żółty, sól,
pieprz, kumin i buła tarta. Do sosu przyda się masło, pieczarki, cebula oraz śmietana i nieco chęci.

Do gara wlewamy wodę i zaczynamy ją gotować, dajcie szklankę na 100 g kaszy. Do tego z łyżka oleju i czekamy aż się zagotuje. W międzyczasie siekamy cebulę i kroimy pieczary. Nim się z tym uporamy, to woda w garze już powinna się gotować. Dajemy do tego kaszę i zostawiamy na 20 minut, gotując na małym ogniu.
Rozpuszczamy masło na patelni i podsmażamy cebulę, aż kuchnia zacznie wonieć przyjemnie, potem dowalamy do tego pieczarki i pozwalamy się im pokisić z masłową cebulą, aż zaczną puszczać sok. Wtedy solimy je obficie, by przyśpieszyć "pocenie". Zmniejszamy ogień i zostawiamy na 10 minut.
Kaszę wyciągamy z gara, powinna być w miarę sypka. Dowalamy do niej sporo soli, pieprzu oraz kuminu. Wbijamy 2 jajka, dajemy z 3 łyżki śmietany i mieszamy pulpę. Zostawiamy ją do ostygnięcia.
Do sosu dodajemy nieco wody, ilość zależy od Waszych preferencji w kwestii płynności. Zagotowujemy i dodajemy z 2-3 łyżki śmietany dla zabielenia i smaku. Sos gotowy.
Z pulpy formujemy kule, rozgniatamy je na placki i obtaczamy w bułce tartej. Zostaje tylko je usmażyć i odsączyć z oleju na papierowym ręczniku. Smacznego!

Kotlety jaglane z sosem pieczarkowym:
- 400 g kaszy jaglanej
- 2 cebule
- 500 g pieczarek
- śmietana 18%
- 50 g sera żółtego
- bułka tarta
- sól i pieprz
- kumin
- masło do smażenia
- 2 jajka

4 stycznia 2015

Risotto ze strusiną i grzybami

0 komentarzy
Od czasu do czasu, w ramach odejścia od mainstreamowego kurczaka bądź świniaka, warto złapać jakieś bardziej hipsterskie mięsko. Więc kiedy dojrzeliśmy w sklepowej lodówce strusia (200 g), padło sakramentalne: "A co tam" i mieliśmy zaczątek obiadu.

Żeby dopełnić dzieła, przygotowaliśmy jeszcze:

1. Bulion z ok. pół litra rosołu i grzybów suszonych. Grzyby moczyły się wcześniej ok. 2 godzin w ciepłej wodzie i zostały pokrojone w kosteczkę. Na gotujący się rosół wsypaliśmy grzybki, a całość gotowaliśmy jeszcze ok. 15-20 min.

2. Podstawę dania z mięsa i grzybów. Mięso pociachaliśmy na małe kawałki i obtoczyliśmy w pieprzu, soli i świeżych ziołach (w sumie garść ziół, na które składały się tymianek, cząber i rozmaryn). Jedną cebulę pokroiliśmy w kostkę i wrzuciliśmy na roztopione masło (2-3 łyżki), żeby się zeszkliła. Na taką cebulkę wyłożyliśmy mięsko strusiowe i ok. 250 g pieczarek (też pokrojonych w kostkę). Całość podlaliśmy piwem pszenicznym (mniej więcej 1/4 butelki). To wszystko dusiło się razem pod przykryciem przez 20 min. Na koniec wyciągnęliśmy mięsko i grzyby na moment do osobnego garnka.

3. Ryż (niecałą jedną szklankę, nie więcej) wysypaliśmy na sos powstały po duszeniu strusiny. Na to wlaliśmy jeszcze piwko (następne ćwierć butelki) i już klasycznie podlewaliśmy bulionem grzybowym: chochla bulionu (koniecznie z grzybkami), mieszamy, aż się ryż go wypije, chochla bulionu, mieszamy itd. Co jakiś czas próbujemy ryżu, czy już jest taki, jak lubimy, czy jeszcze za twardy. Na sam koniec do risotto wrzucamy mięsko z pieczarkami i dokładnie mieszamy.

Lista zakupów (na 3 porcje):
* 200 g mięsa ze strusia
* 5-6 dużych kapeluszy grzybów suszonych (podgrzybki, kozaki, prawdziwki, co tam się w lesie znalazło)
* 250 g pieczarek
* garść ziół
* 1 cebula
* 2-3- łyżki masła
* piwo pszeniczne
* pieprz, sól
* niecała szklanka ryżu







2 czerwca 2013

Spaghetti z pesto i zielonymi szparagami

0 komentarzy

Wreszcie! Nastał czas, kiedy pęczek szparagów nie pochodzi z Kuala Lumpur i nie kosztuje tyle, co dwudaniowy obiad w restauracji. Mając w pamięci ulotność szparagowej rozkoszy, nabyliśmy dwa pęczki. Pęczek nr 1 został wykorzystany na niedzielne śniadanie, a efekt w postaci spaghetti szparagowego został opisany poniżej:


* 1 pęczek zielonych szparagów
* 2-3 porcje spaghetti
* 2 łyżki pesto
* oliwa
* pieprz, sól
* 50 g startego żółtego sera
* 4 ząbki czosnku
* sok z połowy limonki

W dużym garnku gotujemy osoloną wodę. Ze szparagów odcinamy zdrewniałe części i wkładamy pionowo na gotującą się wodę, tak aby główki wystawały ok. 2-3 cm ponad powierzchnię. Przykrywamy pokrywką i gotujemy tak ok. 3 min. Zaraz potem wyciągamy łyżką cedzakową, a do tej samej wody wkładamy makaron i wlewamy z 1 łyżkę oliwy. Gotujemy ok. 7 min., aż makaron będzie al dente.


W tym czasie szparagi tniemy na mniejsze części, główki odkładamy na bok. Pokrojone łodyżki, pesto, czosnek, sok z limonki, ser, pieprz i sól miksujemy razem. Odcedzamy makaron, odkładamy dwie duże łyżki pasty, a całą resztę dokładnie mieszamy z makaronem. Kładziemy na talerzu po jednej łyżce pasty, makaron i ozdabiamy główkami szparagów.

Jemy natychmiast, póki ciepłe i pachnące!

21 kwietnia 2013

Ścierwo z koprem

0 komentarzy
Przyszła wiosna, na widok mięsa dość często robi się już niedobrze, zwłaszcza patrząc na schabowe i inne standardy codzienne. Zmuszony jednak byłem zrobić coś ze schabu, bo zamrażarkę wypadało oczyścić. Spojrzałem na koper moczący się w szklance po ostatnim chłodniku i doznałem olśnienia. 
W przypływie energi dopadłem do ścierwa i rozklepałem je na cienko z przyprawami. Robi się to banalnie, by nie rzec prostacko. Rozkłada się porcję kotletową, oprusza solą, pieprzem oraz cząbrem. Później tłucze się weń drewnianym bijakiem, aż grubość nas zadowoli. Przewrócić na drugą stronę i ponowić czynność. Rozklepane płaty nacierałem z jednej strony łyżką masła i sporą garścią koperku. Potem wystarczyło zwinąć zgodnie z zasadą: najpierw boki, potem rulon. Tak przygotowane roladki włożyłem do lodówki, by przeszły zapaszkiem koperkowo-cząbrowym. Przydaje się je zakołkować wykałaczkami, by się nie rozpadały dziady.
W międzyczasie uczyniłem serowe rożki tortilowe, jak w przypadku błyskawicznego żarcia oraz pomidorki z bazylem.
Gdy mięsko się przegryzło, dałem na patelnię 2-3 łyżki oliwy, sypnąłem na to rozmarynu i zacząłem obsmażać roladki. Trzymałem na patelni, póki każda ze stron nie zezłociła się, a potem jeszcze 2-3 minuty na wszelki wypadek. Pamiętajcie, im grubsze mięso, tym dłużej zajmie mu się usmażyć.
Dać na talerz i karmić wygłodniałą małżonkę.

Roladki wieprzowe z koperkiem:
- porcja schabu na 4 kotlety
- 4 łyżki masła
- pęczek koperku
- sól, pieprz, cząber, rozmaryn
- oliwa

13 kwietnia 2013

Żarcie błyskawiczne 2 - Pory w beszamelu, torille serowe, sałatka

0 komentarzy
Kolejny przepis na szybko oraz bogato. Warto wejść do lokalnego warzywniaka i dać się zainspirować. Do mnie uśmiechnęły się pory. Przepis jest banalny, ale Luba rozpływała się nad nim długo i namiętnie.
Pory obieracie z wierzchniej warstw, a następnie tniecie na centymetrowej szerokości talarki. Gotujecie wodę w garnku, dodajecie łyżeczkę cukru i szczyptę soli.
Zanim wodzionka dojdzie, to ścieracie ser na drobnej tarce, starczy jakieś 50 gramów. Do serka dodajecie dwa wyciśnięte ząbki czosnku, majeranek oraz odrobinę oleju arachidowego.
Woda powinna już wrzeć, więc wrzucacie do środka porowe talarki i dajecie im chwilę przyjemności gotowania.
Na patelni roztapiacie 2-3 łyżki masła, gdy się rozpuści, zaczynacie podsypywać mąkę. Trzeba mieszać, by się grudki nie porobiły. Masło powinno się śmiesznie spienić, a mąka zmienić kolor na złoty. Mieszacie pół kubka śmietany z czterema łyżkami mleka, tak by zrobiło się dość płynnie i wlewacie to na patelnię, znów mieszając energicznie. Sosik zacznie gęstnieć, więc wrzucacie odcedzone pory, doprawiacie solą i pieprzem oraz lubczykiem. Paćka porowa powinna się smażyć jakieś 5 minut, potem można wyłączyć.
Te 5 minut nie myślimy o "Top Model"
, tylko krajamy dwa placki tortilli na ćwiartki, do każdej dajemy nieco sera z czosnkiem i zawijamy w trójkącik. Później te trójkąciki rumienimy na suchej patelni.
Na koniec została sałatka, czyli tym razem pomidory pokrojone w półplasterki, w towarzystwie jednej posiekanej cebuli oraz bazylii, soli i pieprzu. Podlane oliwą rzecz jasna.

Pory w beszamelu:
- 4 szczupłe pory
- 2-3 łyżki masła
- 160 g śmietany
- 4 łyżki mleka
- sól, pieprz, lubczyk

Tortille serowe:
- dwie kupne tortille
- 50 g żółtego sera
- 2 ząbki czosnku
- majeranek, olej arachidowy

Pomidory klasyczne:
- 2 średnie pomidory
- 1 cebula
- bazylia, sól, pieprz
- oliwa

Żarcie błyskawiczne 1 - sałatka wiosenna z kurczakiem i sosem tzatziki

0 komentarzy
Zaczęło się robić cieplej, Żona zaczęła marudzić, że ma dość ścierwa, coraz łakomiej spoglądaliśmy na stoiska z warzywami. 
To było wciąż mało, impulsem był Jamie Oliver i jego nowy program, gdzie robi obiady w kwadrans. Postanowiłem się z tym zmierzyć, mutując  przepis wedle własnych potrzeb i możliwości.
W środę, przed sesją RPG, gdzie miałem zaledwie 40 minut na ogarnięcie obiadu na dzień następny, był dzień próby. W sklepie zakupiłem ogóra, kuskus, czerwoną, żółtą i zieloną paprykę, fasolkę, koperek, podwójny cyc z kurczaka, jogurt i dobre piwo.
W domu błyskiem zblenderowałem papryki, zagotowałem wodę, oczyściłem cycki i umyłem ogóra. Kuraka natarłem ras el hanout z Maroka, ale mieszanka kolendry, chili, kuminu i pieprzu powinna dać radę. Posypałem skórką otartą z cytryny i rozbiłem troszkę drewnianym bijakiem, by spłaszczyć cycki. Tak spreparowane dałem na patelnię z dwiema łyżkami oliwy. Smażyć należy ok. 12 min, po 6 minut z każdej strony, ale to zależy od rozmiaru miseczki kurki. By nie tracić czasu, działamy dalej.
Gdy woda się zagotowała, zalałem nią kuskus, w proporcji: kubek kaszy na dwa kubki wody. Przykryłem kaszę i ruszyłem do papryk i fasolki. Dałem ja na patelnie, dodałem soli, pieprzu, dużo oregano i sok z połowy cytryny. W międzyczasie starłem pół ogórka na grubej tarce, posoliłem dziada obficie a po pół minuty zlałem wodzionkę z miski. Dodałem później trzy łyżki jogurtu, garść mięty (mamy zamrożoną od zeszłego roku), dwie gałązki koperku oraz pieprz.
Kuskus powinien był już dojść, więc wymieszałem go z papryką dorzuciłem pociętą rzodkiewkę. Sprawdziłem, czy kurak jest usmażony (przyprawy powinny zrobić na nim śliczną skorupkę) i włożyłem tzatziki do lodówki.
Nie będę ściemniał, że udało mi się w 15 minut, ale w 35 obiad trzyczęściowy był gotowy i do tego jeszcze zdążyłem pozmywać. Nawet sesja się udała!

Sałatka z papryki i kuskusu:
- duża papryka czerwona, zielona i żółta
- kubek kuskusa
- fasolka i pęczek rzodkiewek
- dwa kubki wrzątku
- sól, pieprz, oregano
- sok z połowy cytryny

Piersi kurczaka w przyprawie:
- podwójna pierś z kurczaka
- otarta skórka z cytryny
- mieszanka przypraw lub ras el hanout
- dwie łyżki oliwy

Sos tzatziki:
- spory ogórek
- trzy łyżki jogurtu
- garść mięty
- dużo koperki
- sól i pieprz

Jeśli idzie o dobre piwo, to było na sesji.

7 marca 2013

Chleba i igrzysk

0 komentarzy
Tego domagał się lud w Rzymie, potem zazwyczaj starczał chleb. Dzisiejszy przepis... może raczej wskazówka, utrzymany będzie w tym tonie. W dniu pierogowym trzeba było uzupełnić energię. Na obiad mogły być pierogi właśnie, na które trudno było patrzeć, jednak zwyciężyła opcja chlebowa. Jest to tak banalnie proste, że trochę mi wstyd to pisać.
Bierzemy chlebek, najlepiej nie za duży chyba, że macie więcej paszczy do wykarmienia. Ostrzycie sobie nóż i tymże majchrem nacinacie bochen wzdłuż, a potem wszerz. Ciąc trzeba głęboko, ale przy tym uważać, by nie przekroić chlebka do końca. Powstanie radosna szachownica.
Masło ogrzewacie odrobinę, dodajecie czosnek, sól, pieprz oraz bazylię. Wymieszawszy maślaną pulpę, uszlachetniacie ją startym na drobno serem. Jakąś wesołą wędlinkę tniecie w cienkie plastry.
W nacięciach smarujecie masło-serem, na wierzch dajecie mięsko. Pożniej tylko do pieca, upiec i żreć, aż się uszy trzesą.

Chlebowy jeż:
- bochenek chleba
- 70 g masła
- 100 g sera żółtego
- sól, pieprz, bazylia
- 4 ząbki czosnku
- 25 g wędliny (u nas kiełbasa krakowska)

1 marca 2013

Szybkie duszone danie mięsno-warzywne

0 komentarzy
Są takie chwile, kiedy otwiera się zamrażarkę, a tam nie ma pierogów. To się nam właśnie przytrafiło w obecnym tygodniu. Rozleniwieni po Maroku, a potem dobici przez edukacyjnego ciemiężcę w postaci studiów podyplomowych (zachciało się nam na starość) zupełnie zapomnieliśmy o pierogowej sobocie. No i klops. A właściwie to nawet klopsa brak.
W tej sytuacji nie pozostało nic innego jak zrobić klasyczny obiad na winie, a że wyszedł nawet smaczny, to się dzielę pomysłem.

Pulpę wieprzowo-warzywną zrobiłam z:
* 0,5 kg mięska mielonego ze świniaka
* mrożonej mieszanki warzyw (wiem - oszustwo!, ale podaję skład za pamięci, co by następnym razem przygotować ze świeżych warzyw: kalafior w różyczkach - 300 g, ziemniaki w kostce - 300 g, marchewka w kosteczce - 150 g, 1 spora pietruszka także w kostce, 1 por posiekany na drobno, koperek do smaku)
*  2 kopiastych łyżek śmietany
* oliwy z oliwek
* pieprzu i soli
* 2 papryczek chili
* suszonej bazylii i oregano
* prażonej cebulki

Mięsko podsmażamy na patelni na małym ogniu, żeby się nie spaliło. Kiedy już nie będzie surowe, wrzucamy warzywa, doprawiamy bazylią, oregano (obficie), solą i pieprzem i dusimy razem, mieszając co jakiś czas. Kiedy już wilgoć odparuje, podlewamy oliwą (2-3 łyżki), dodajemy śmietanę i papryczkę i mieszamy dokładnie. Próbujemy, czy dość doprawione, ew. dosypujemy jeszcze pieprzu/soli.
Podajemy posypane prażoną cebulką. Smacznego!

19 grudnia 2012

Ulubione silikony

0 komentarzy
Tu powinno być zdjęcie, na którym tytuł by się prężył i pobudzał. Znów zwiększę ilość odwiedzin, tym razem wabiąc miłośników cycków. Mnie jednak chodziło o formy silikonowe, które namiętnie wykorzystuję do pieczenia. Tym razem gościły w sobie łososia, który został po niedoszłym sushirobieniu. Upiekłem go w maśle cytrynowym, co zaraz przedstawię dla porządku.
Filety z łososia obmacałem łapskami pełnymi papryki w proszku (nasza domowa mieszanka słodkiej, ostrej i chilli). Odpoczywał sobie po takich pieszczotach, gdy w tym czasie rozpuszczałem masełko na parze. Naczynie do roztapiania czekolady nadało się idealnie. Obdarłem cytrynę ze skóry i wycisnąłem sok z jej połowy do masła. Dowaliłem soli, pieprzu, szczypiorku i bazylii. Wybełtałem, pośliniłem się i zdjąłem z ognia.
Rybola włożyłem w silikony właśnie i zalałem masełkiem. Dobrze jest mieć w miarę dopasowaną formę do łososia, by ograniczona ilość masełka pokryła nam mięsko.
Piekło się toto w 200 stopniach przez ok. 15 minut. Zeżarte zostało szybciej, zemrzeć nie zamierza.

Łosoś w maśle cytrynowym:
* 4 filety z łososia
* 1/3 kostki masła
* 1 cytryna
* sól, pieprz, szczypior, bazylia
* papryka w proszku

16 grudnia 2012

Sznycelki rybno-ziemniaczane

0 komentarzy
Mam jeszcze trochę zdjęć deserów i ciach, ale na razie dość tego dobrego. Coś obiadowego by się przydało, bo zbyt słodko się nam robi.
Przepis dla tych, którzy pragną się zmierzyć ze zmorą dzieciństwa, jaka są kostki rybne. Będziemy się wyżywać.

* 3 kostki rybne z mintaja ( ok. 400 g)
* 700 g ziemniaków ugotowanych i rozgniecionych
* 2 jajka
* 3 łyżki mąki
* bułka tarta do obtoczenia
* pieprz, sól do smaku
* 1 łyżeczka kolendry
* 1/4 łyżeczki zmielonej papryczki chilli


Kostki rybne podsmażyć krótko, aby tylko przestały być surowe. Rozgnieść je widelcem. Do jednej miski wrzucić ryby, ugniecione ziemniaki, przyprawy, jajka i mąkę. Wymieszać dokładnie. gdyby masa była nieco zbyt rzadka, dosypać mąki.

Formować niewielkie kotleciki, obtaczać w bułce i smażyć.

 Można podać z sosikiem czosnkowym (ale czegóż nie można podać z sosikiem czosnkowym?).


29 października 2012

Zapiekanka z porów

0 komentarzy
Kolejny przepis pochodzący oryginalnie z mojej dziecięcej niemieckiej książki kucharskiej we wersji leniwej. Lenistwo polega na kupieniu ciasta francuskiego, kiedy nie chce się zagniatać ciasta kruchego. Obie wersje dozwolone.
 
Do nadzienia potrzebne będą:
* 3 pory (białe i ledwo zielone części) pokrojone w cienkie krążki
* 1 kubek kwaśnej śmietany 18% (300 g)
* 3 jajka
* 150 g mięska (szynki, boczku) pokrojonego w plastry
* 150 g żółtego sera startego na drobnym oczku
* pieprz i sól (ta druga w miarę potrzeb)

Pory zblanszować (ok. 3 minut) we wrzątku. Mięsko podsmażyć (boczek powinien się zarumienić na własnym tłuszczu), jeśli jest zbyt suche, podlać oliwą. Potem razem z mięskiem zasmażyć zblanszowane pory. W misce wymieszać śmietanę, jajka, przyprawy i połowę sera. Dodać do tego mięsko i pory. 
Formę do tarty wyłożyć ciastem (które trzeba koniecznie ponakłuwać dość gęsto), a na nie wylać nadzienie. Posypać resztą sera. Zapiekankę wstawić na 30-40 minut do piekarnika nagrzanego tradycyjnie do 180 stopni.


28 października 2012

Sajgonki Hau Hau

0 komentarzy
Sajgonki zna każdy, sajgonki każdy lubi, wszyscy mają nadzieję, że nie szczekały przed podaniem. Właśnie dlatego zrobiłem sajgonki w wersji Gul Gul (znaczy z indykiem), dla spokoju sumienia oraz dlatego że miałem papier ryżowy. Całość robi się prosto, banalnie wręcz, można powiedzieć.
Zaopatrujecie się w jakieś mięsko, najprościej w formie wędliny. U mnie akurat padło na filet z indyka, przynajmniej na etykiecie. Do tego pieczarki, marchewki, por, czosnek, sos sojowy, makaron ryżowy, sól, pieprz i bazylię.
Zaczynamy od masakrowania nożem pieczarek, im drobniej, tym lepiej. Ofiarę naszej napaści wrzucamy na gorący olej. W międzyczasie kroimy pora na cieniutkie krążki i dorzucamy do grzyboli. Jak warzywka się radośnie podsmażą, dodaję mięcho pokrojone w paski oraz marchewki w słupki. Podlewam dwiema łyżkami sosu sojowego, dorzucam trzy wyciśnięte ząbki czosnku. Gdy pieczarki puszczą wodę, dusimy sobie w niej wszystko, póki nie odparuje.
Gotujemy wodę. Marakorn łamiemy / rwiemy/ tniemy na mniejsze części i zalewamy urkopem. Trzy minuty wystarczą, powinien się zrobić mięciuch słodziak. Takowy makaron dorzucamy do nadzienia, mieszamy, ślinimy się.
Do jakiegoś sporego garnka kombinujemy ciepłą wodę. Każdą z kartek papieru zanurzamy na moment, kładziemy na płaskie i pakujemy nadzieniem. Zwijamy i tak dalej, póki się papier lub nadzienie nie skończy.
Pozwijane sajgonki smażymy w głębokim oleju na złocisto. Żremy!

Sajgonki domowym sposobem robione:
- 20 dkg mięsa
- 2 marchewki
- 30 dkg pieczarek
- 1 por
- 3 ząbki czosnku
- 2 łyżki sosu sojowego
- sól, pieprz, bazylia
- 20 dkg makaronu ryżowego
- 2 opakowania papieru ryżowego
- olej
- śliniące się koty

27 października 2012

Unia kalmarska

0 komentarzy
Ciekawe ile trafi tu osób przygotowujących (Ctrl + C i Ctrl + V) coś na lekcje? Albowiem, wbrew tytułowi, nie będzie to historia połączenia się państw skandynawskich, lecz o smakowitej przekąsce.
Zaopatrzywszy się w paczkę krążków kalmarowych, postanowiłem je pożreć. Liczyłem, że Luba się nie przyłączy, bo owoce morza nie są jej ulubionymi. Padło na kalmary w tempurze, robi się to szybko, łatwo i bezboleśnie. Prawie bezboleśnie.
Wpierw trzeba owe kalmary zamarynować. Wymieszałem ciemny sos sojowy z gorczycą, majerankiem, solą oraz pieprzem. Moje słodkie robaczki taplały się w tymże jakieś dwie godziny. 
W międzyczasie uczyniłem tempurę, czyli jajko zmiksowałem z zimną wodą i mąką. Wyszło ciasto niemal naleśnikowe. Wot i wsio.
Rozgrzałem olej i zacząłem maczać kalmary w tempurze i smażyć. Wtedy rozpętało się piekło, bo olej zaczął pryskać niczym aktorzy w dobrym porno. Warto jednak wytrzymać tę nawałnicę i trzymać każde kółko w oleju przez jakąś minutę, obracając w międzyczasie. Zawsze można też nieco zmniejszyć płomień.

Kalmary w tempurze:
- opakowanie pierścieni z kalmarów
- gorczyca, majeranek, sól, pieprz
- 2 łyżki sosu sojowego
- szklanka mąki
- szklanka zimnej wody
- jajko
- olej

Do tego polecam jakąś wyrazistą sałatkę i w gębie raj mieć będziecie.